środa, 9 maja 2012

Never look back

Po dłuższej przerwie powracam. Zmieniłam trochę wygląd, jak się podoba ? ;)
Jest ładna pogoda, a ja siedzę w domu, bo czuję się fatalnie. Mam ochotę przesiedzieć tu tak długo, aż skończą się wszystkie problemy, aż zapomnę o tym co było... Never look back. To chyba jedyne mądre słowa pasujące do obecnej sytuacji, w której się znajduję. Będzie to trudne, bo tak dużo rzeczy przypomina mi wspólnie spędzone chwile. Mam nadzieję , że w koncu zrozumie i wróci ;)
Czas zabrać się za siebie, ogarnąć, zrobić coś szalonego. :D
W następnej notce może pokażę wam kilka nowych ciuszków, co wy na to ? ;)
Zaraz zabieram się za czytanie i komentowanie waszych wpisów ;)


A tak w ogóle zastanawiałam się nad dalszym losem mojego bloga. Zakończyć czy pisać dalej? Jak sądzicie?

1 komentarz:

  1. Kupiłam ją w Naturze, coś 20-30 zł. Dzięki niej moje włosy się nie elektryzują, są bardziej proste i wygładzone :)

    OdpowiedzUsuń